Strona główna

Powrót??? Dla kogo???


Wracasz...
Wracasz, ale już wiem, że nie dla mnie. Wojsko, siła wyższa, bo przecież tak naprawdę nie chcesz wracać...
Dowiedziałam się o wszystkim, szkoda, że nie od ciebie. Szkoda, że nie miałeś na tyle odwagi by się przyznać. Ale nie musisz już kłamać, ja już wszystko wiem i nie łudź się, że po tych wszystkich kłamstwach, niedotrzymanych obietnicach jeszcze ci zaufam. Nie, to zbyt wiele. A tak bardzo cieszyłam się na twój powrót. Specjalnie dwa dni sędziłam w najróżniejszych sklepach. Chciałam wyglądać olśniewająco, żebyś wiedział, że nie zaniedbałam się przez ten czas. Żebyś znów pomyślał, że jestem piękna, może nawet chciałam to usłyszeć - nie wiem. I po co to wszystko??? Teraz czuję już tylko rozgoryczenie, złośc i żal, bo co innego mam czuć po tym co dziś usłyszałam? W tym momencie jest to uczucie tak świeże, że nie chcę cię znać, możesz sobie wracać, ale nie do mnie. Wynieś się z mojego życia, zostaw moje serce w spokoju i nie rań go więcej! Możesz zrobić ze swoim życiem co chcesz, zresztą i tak nigdy się ze mną nie liczyłeś. Jest mi przykro, jest mi źle, ale co cię to może obchodzić, bo przecież TY zawsze masz większe zmartwienia prawda? Łzy cisną się do oczu, ale nie będę płakać, bo myślę, że nie warto. Choć, nie wiem, co będzie za chwilę, co się jeszcze stanie, być może okażę się słaba, tak samo jak ty. Zobaczymy i to tyle... to by było na tyle...



2005-08-18 21:18:00 skomentuj (3)